Zakon Srebrnego Smoka
Zakon Srebrnego Smoka to tajna organizacja strażnicza, powstała po klęsce Vecny, której jedynym celem jest niedopuszczenie do jego powrotu. Zakon tropi relikty arcylisza, eliminuje jego wyznawców i nadzoruje miejsca zapieczętowania niebezpiecznych artefaktów. Jego symbolem jest sztandar srebrnego smoka, a duchowym patronem — legendarny smok Argynvost, od którego pochodzi nazwa siedziby zakonu, Argynvostholtu.
Podstawowe informacje
Typ: tajny zakon strażniczy
Cel: powstrzymanie powrotu Vecny
Siedziba: Argynvostholt (Królestwo Barovskie)
Głowa zakonu: Earendel (Shadar-kai)
Symbol: srebrny smok na sztandarze
Patron: legendarny smok Argynvost
Pochodzenie
Zakon wywodzi swój rodowód z Przymierza Świtu — sojuszu, który pokonał Vecnę w Bitwie o Górę Arkane. Gdy wojna się skończyła, jego założyciele uznali, że pokonanie arcylisza to nie to samo, co jego zniszczenie. Skoro relikty Vecny przetrwały, przetrwać musi też ktoś, kto będzie ich strzegł.
Tak narodził się Zakon Srebrnego Smoka: nie armia, lecz cicha straż, działająca w ukryciu, często pod przykrywką.
Cele i działalność
Zgodnie z tradycją zakon zajmuje się przede wszystkim:
- tropieniem reliktów Vecny (Ręka, Oko i inne),
- eliminacją wyznawców — Palce Vecny, Kultu Vecny i powiązanych organizacji,
- nadzorowaniem pieczęci chroniących niebezpieczne artefakty,
- infiltracją grup podejrzewanych o nekromancję,
- szkoleniem agentów działających pod fałszywą tożsamością (jak rzemieślnicy z Incydentu w Dren).
Struktura
Zakonem kieruje Rada, na czele której stoi głowa zakonu — obecnie Shadar-kai Earendel. Pod Radą działa pięcioro mistrzów, z których każdy odpowiada za inny obszar i kieruje własnymi agentami. Jednym z nich jest krasnolud Wulfbren Ironroot, „Mistrz Prób".
Niżej znajdują się rycerze, agenci pod przykrywką, kapłani odnawiający święte runy oraz nowicjusze.
Argynvostholt
Siedzibą zakonu jest Argynvostholt — twierdza nazwana na cześć smoka Argynvosta. Popadła w ruinę, lecz została niedawno odbudowana po tym, jak król Olgierd Matrikov zezwolił na jej odbudowę i oddał ją w ręce zakonu.
Problem w tym, że król Olgierd nie wierzył w powrót Vecny — a po jego śmierci dwór Regenta tym bardziej nie zamierza wspierać zakonu (zob. Sytuacja polityczna). Z tego powodu zakon działa niemal bez wsparcia: brak funduszy, brak sojuszników na dworze. Jak ujęto to w kronikach zakonu: „Jesteśmy zdani na siebie."
Stosunek do drużyny graczy
Zakon ma szczególny powód, by interesować się drużyną: jeden z bohaterów nosi Rękę Vecny. Dla zakonu to jednocześnie najcenniejszy trop i największe zagrożenie.
W Sesji 1 Wulfbren poddał drużynę próbom — oficjalnie, by ocenić jej wartość; nieoficjalnie, by sprawdzić reakcje Ręki. Zakon nie chce skrzywdzić nosiciela, ale jest gotów to zrobić, jeśli uzna, że Ręka przejmuje nad nim kontrolę.